Stanowisko Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich w sprawie dokonanej 26.03.2026 r. eutanazji Noelii Castillo Ramos, ( Stanowisko KSLP 11.04.2026 w sprawie eutanazji Noelii Ramos,strona1. – Stanowisko KSLP 11.04.2026 w sprawie eutanazji Noelii Ramos, strona. 2. 11.04.2026, – Stanowisko KSLP 11.04.2026 w sprawie eutanazji Noelii Ramos ,strona3. )
Przerwanie życia 25-letniej hiszpanki Noelii Castillo Ramos (14.XI.2000-26.03.2026) w procedurze eutanazji[1] w ośrodku opieki długoterminowej Sant Pere de Ribes w Barcelonie, w dniu 26 marca 2026r. jest atakiem na prawo do życia i jest sprzeczne z misją i obowiązkami lekarza wobec pacjenta.
Lekarz jest zobowiązany Kodeksem Etyki Lekarskiej, wyborem zawodu i własnym sumieniem do troski i ochrony każdego ludzkiego życia. Noelia Ramos z Katalonii, jedna z najmłodszych pacjentek, której życie zostało przerwane z udziałem lekarza ze względu na przewlekły ból, nieodwracalne kalectwo i cierpienie, została pozbawiona skutecznej terapii, rehabilitacji i wsparcia.
Pani Noelia walczyła o eutanazje, z powodu braku rozwiązania jej medycznych problemów. Po dramatycznym dzieciństwie, gdy została odebrana rodzicom uzależnionym od alkoholu i narkotyków spędziła kilka lat w ośrodkach opiekuńczych (2015- 2019r.) do okresu pełnoletniości. Zdiagnozowano u niej zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i zaburzenie osobowości typu borderline. Doświadczyła przemocy seksualnej byłego partnera i zbiorowego gwałtu w klubach nocnych gdy miała 21 lat.[2] W wyniku tej traumy wyskoczyła z balkonu na piątym piętrze w akcie samobójczym w dniu 4.X.2022 r., co doprowadziło do porażenia kończyn dolnych. W szpitalu Jana XXIII w Tarragonie i w klinice Guttmanna przeszła intensywną, wielomiesięczną neurorehabilitację. Według dokumentacji medycznej Noelia cierpiała na „przewlekłe objawy depresyjne ” oraz „zaburzenia adaptacyjne z objawami lęku i depresji”. Miała całkowite uszkodzenie rdzenia kręgowego w odcinku lędźwiowym, na poziomie L3, upośledzenie czucia poniżej miejsca urazu, ból neuropatyczny, nietrzymanie stolca, pęcherz wymagający cewnikowania i konieczność korzystania z wózka inwalidzkiego. Noelia sama mówiła: „Nie jestem przykuta do łóżka; sama biorę prysznic i maluję się.” a jednocześnie w wywiadach wyznawała, że przez całe życie czuła się „samotna.” Złożyła wniosek o eutanazję 18 lipca 2024 r. Katalońska Komisja Gwarancyjna i Ewaluacyjna (CGAC) uznała, że Noelia cierpi na „nieodwracalny stan kliniczny”, który powoduje u niej „poważne uzależnienie, przewlekły i wyniszczający ból i cierpienie”, wpływając na jej autonomię i codzienne funkcjonowanie, orzekając, że spełnia wymogi prawne by poddać się legalnej eutanazji. Spór sądowy po 18 miesiącach zakończył się orzeczeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przyznając Noelii prawo do eutanazji.
Uważamy, że nie istnieją żadne prawne, medyczne, ogólnoludzkie przesłanki do wykonywania procedury eutanazji.
Wniosek o eutanazję składany przez cierpiącą osobę w depresji demaskuje nieskuteczność działań opieki medycznej wobec pacjenta wymagającego wielospecjalistycznej terapii bólu i cierpienia psychicznego, fizycznego oraz brak wspierającej obecności najbliższych.
Skoro zaangażowanie i wysiłki ojca Noelii, który argumentował, że jego córka nie jest w stanie podjąć decyzji, mogły wstrzymać proces eutanazji na rok i osiem miesięcy, to była realna szansa na uratowanie życia i godności Noelii. Niestety to orzeczenie lekarzy psychiatrów, którzy uznali, że choroby Noelii „nie upośledzają jej zdolności do podejmowania decyzji” umożliwiło zalegalizowaną w Hiszpanii eutanazję.
Uważamy, że profesjonalne działania służby zdrowia, rodziny i przyjaciół mogą sprawić, że cierpiący człowiek nie wybiera eutanazji jako jedynego rozwiązania swoich problemów i uniknięcia bólu.
Potwierdza to historia życia pana Janusza Świtaj [3] (ur. 02.06.1975r.), Polaka, który mając niespełna 18 lat (18.05.1993r). w wyniku wypadku motocyklowego doznał zmiażdżenia rdzenia kręgowego i złamania kręgów szyjnych (C2 i C3) skutkiem czego wystąpiło u niego porażenie czterokończynowe i niewydolność oddechowa. W dniu 18 urodzin miał świadomość, że już nigdy nie będzie chodził. Po sześciu latach terapii w oddziale intensywnej opieki medycznej ( OJOM ) wrócił do domu w 1999 r. jako całkowicie sparaliżowany, mogąc oddychać jedynie przy użyciu respiratora. W 2007 r. po 14 latach od wypadku, jako pierwszy w Polsce złożył wniosek do sądu o zgodę na zaprzestanie uporczywej terapii, po wielu kryzysach psychicznych, wobec doświadczania ogromnego bólu fizycznego i psychicznego.
Pan Janusz chciał umrzeć, ale dzisiaj chłonie życie, pracuje, uczy się, pomaga innym, bo otrzymał skuteczne wsparcie, dzięki któremu odnalazł nowy sens swojego życia: „Jestem po to, by pomagać.” Obecnie sam wspiera innych, pomimo, że jest całkowicie sparaliżowany i może jedynie mrugać powiekami oraz z wysiłkiem mówić[4].
Dzięki pomocy wielu osób ukończył studia magisterskie z psychologii, na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach rozpoczął studia podyplomowe z zakresu terapii poznawczo-behawioralnej, otrzymał pracę w Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”[5] jako internetowy analityk rynku pracy osób niepełnosprawnych. W 2008 r. wydał autobiografię „Dwanaście oddechów na minutę”[6], którą pisał kilka lat, obsługując komputer tylko za pomocą ust. W 2017 r. zrealizował swoje trzy marzenia: kibicował motocyklistom podczas zawodów na torze wyścigowym w Brnie, zdobył Kasprowy Wierch i po 25 latach, pierwszy raz od wypadku, zorganizował wyjazd nad Morze Bałtyckie. Pobił Światowy Rekord Guinnessa w kategorii: najdłuższe życie na wentylacji mechanicznej.
W 2012 r. prowadził wyprawę dla osób niepełnosprawnych na szczyt „K2”- krakowski Kopiec Kościuszki. Dla niego, jak mówi, każdy dzień jest „K2”.
Janusz Świtaj przed Komisją Zdrowia w Katowicach wyznał, że samodzielnie nic nie potrafi zrobić, ale jeśli ma odpowiednią opiekę i wsparcie, to sytuacja zmienia się diametralnie. Aktualnie cieszy go każda minuta życia. W 2025 roku świętował swoje 50 urodziny.
Wnioski końcowe
- Eutanazja nie jest wyłącznie kwestią decyzji indywidualnego sumienia. Niezmiennym nakazem etycznym lekarza jest „Primum non nocere”, dlatego „Lekarzowi nie wolno stosować eutanazji ani pomagać choremu w popełnieniu samobójstwa”., co nakazuje nam Kodeks Etyki Lekarskiej bezwzględnym zakazem w Art. 31 § 1.
- Zatwierdzanie wniosku o eutanazję przez komisję medyczną jest sprzeczne z misją i powołaniem lekarzy a brak wstrzymania procedury przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, co miało miejsce w sytuacji Noelii Ramos, ukazuje fikcyjność ochrony prawa do życia każdego człowieka.
- Przepisy prawa kształtują świadomość społeczną. Doceniamy obowiązujące w Polsce prawo stanowiące, że eutanazja jest nielegalna i traktowana jako zabójstwo z Art. 150 Kodeksu Karnego – zabójstwo eutanatyczne, grozi za nią kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
- W krajach Unii Europejskiej, które prawnie dopuszczają czynną eutanazję, w Holandii, Belgii, Luksemburgu,[7] są w „majestacie prawa” rękami lekarzy i za zgodą rodziców uśmiercani pacjenci, umęczeni nierozwiązanymi, tak jak u Noelii Ramos problemami.[8] Dlatego liczba eutanazji w Holandii z roku na rok rośnie a w Hiszpanii osiągnęła rekordową liczbę 750 próśb o eutanazję. Nie zgadzamy się, aby takie prawo dotyczyło kiedykolwiek Polski.
- Uważamy, że brak wsparcia medycznego, prawnego i rodzinnego dla Noeli Ramos w Hiszpani jest kolejnym niebezpiecznym precedensem zwalniania lekarzy, członków rodziny oraz instytucji państwa z obowiązku ochrony życia ludzi, zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych. Legalizacja eutanazji prowadzi niestety do uznania jej za normalną praktykę medyczną, wbrew etyce lekarza.
- Jest głęboko nieetyczne powiązanie procedur eutanazji z darowizną narządów uśmierconego pacjenta dla szpitala, o czym donosiły media w przypadku Noelii Ramos.
- Etyka katolicka stanowczo odrzuca eutanazję bezpośrednią, o czym mówi paragraf 2277 Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Eutanazja bezpośrednia, niezależnie od motywów i środków polega na położeniu kresu życiu osób upośledzonych, chorych lub umierających. Jest ona moralnie niedopuszczalna”
Warszawa 11.04.2026,
W imieniu lekarzy KSLP zebranych na Walnym Zgromadzeniu:
- Dr n. med. Elżbieta Kortyczko, Prezes ZG KSLP
- Dr Grażyna Rybak, Prezes Oddziału Mazowieckiego KSLP
Stanowisko opublikowano w mediach:
- https://www.ekai.pl/katolickie-stowarzyszenie-lekarzy-polskich-eutanazja-25-letniej-hiszpanki-sprzeczna-z-misja-lekarza/
- https://idziemy.pl/spoleczenstwo/eutanazja-25-letniej-hiszpanki-zlamala-zasady-etyki-lekarskiej-katolickie-stowarzyszenie-lekarzy-polskich-wystosowalo-jednoznaczne-stanowisko/92324
[1] Eutanazja (z gr. eu thanatos – dobra śmierć) to przyspieszenie śmierci nieuleczalnie chorego z powodu współczucia, na jego żądanie. Polega na podaniu środków uśmierzających/śmiertelnych. Jest przedmiotem intensywnych sporów etycznych, prawnych i religijnych, łącząc prawo do godnej śmierci z ochroną życia. Eutanazja jest legalna m.in. w Holandii, od 1973r., Belgii od 2002 r., w tym dla dzieci bez ograniczeń wiekowych od 13.06.2014 r. gdy Parlament Belgii przyjął ustawę o eutanazji dla nieletnich oraz w Hiszpanii, od 2021r. Aktywna eutanazja w Kanadzie jest legalna od 17.06.2016 r.
[2] https://elpais.com/sociedad/2026-03-26/los-bulos-sobre-noelia-castillo-de-la-violacion-de-menas-a-la-eutanasia-por-depresion.html
[4] Odciągamy powietrze z balonika doszczelniającego, robi się wtedy nieszczelność przy wdechach podawanych przez respirator i dzięki temu mówię. Gdy długo rozmawiam, to nie jestem odpowiednio dotleniony i muszę chwilę odpocząć
[5] https://niepelnosprawni.pl/artykuly/krol-zycia
[6] https://www.youtube.com/watch?v=0P12PlqUghU
[7] https://www.prawo.pl/zdrowie/eutanazja-w-jakich-krajach-jest-legalna,236399.html
[8] Shanti De Corte (Belgia): przeżyła jako 17 latka zamach terrorystyczny ISIS, w którym 22.03.2016 r. na lotnisku w Brukseli w Zaventem zginęły 32 osoby. To wywołało u niej zespół stresu pourazowego, kilkakrotną hospitalizację w oddziałach psychiatrii z intensywną farmakoterapią. W 2022 r. dwóch psychiatrów zatwierdziło jej wniosek o eutanazję za zgoda rodziców i w maju 2022 r. w wieku 23 lat, Shanti otrzymała śmiertelny zastrzyk w obecności rodziny.
Milou Verhoof (Holandia): 13 latka została zgwałcona, co doprowadziło do depresji pourazowej. Rodzice umieścili ją w placówce psychiatrycznej, gdzie ponownie padła ofiarą wykorzystywania seksualnego. Rodzice znaleźli psychiatrę który przeprowadził eutanazję (wspomagane samobójstwo) 2.X.2023r. gdy miała 17 lat, w jej dziecięcym pokoju z pomalowanymi paznokciami, ubrana w suknię wieczorową i obcasy.
